czwartek, 20 września 2012

Przemysł piękna i tajemnice kosmetyków (3)

* Co w rzeczywistości reprezentują sobą dane kosmetyki?

W naturalnej kosmetyce używane są składniki podobne do tych, które występują w przyrodzie. Oznacza to, że nie reklamuje się aktywnych składników, lecz korzystne marketingowo, jak na przykład wyciąg z jagód. Składniki aktywne są wykorzystywane z reguły w śladowych ilościach. W skład produktu wchodzą oczywiście i naturalne, i sztuczne składniki. Zasadniczą specyfiką takich kosmetyków jest ich wpływ na skórę. Działanie składników aktywnych jest skierowane na ochronę skóry przed negatywnym oddziaływaniem środowiska zewnętrznego i nie wpływa na pogłębione procesy w niej zachodzące.

Plusem korzystania z roślinnych wyciągów jest to, że zawierają w sobie naturalnie zbalansowane mieszanki biologicznie aktywnych substancji. Jednak same ekstrakty uzyskuje się w drodze współdziałania chemicznych substancji rośliny z rozpuszczalnikiem. Ciekawostką jest to, że do uzyskania aktywnych substancji z rośliny są wykorzystywane poważne naukowe metody.

Surowce również mogą być uzyskane drogą chemiczną. W tym przypadku do wyciśnięcia aktywnych substancji dochodzi dzięki rozpuszczalnikom, wśród których woda jest najmniej agresywna. Wykorzystuje się również masło, spirytus, gaz zawierający dwutlenek węgla.

Stosując biologiczne sposoby uzyskania ekstraktów, w celu syntezy określonych substancji używa się mikroorganizmów.

Kosmetyki, z których korzysta absolutna większość konsumentów, należą do kosmetyków masowej dystrybucji, posiadających określony termin ważności. By wydłużyć termin ważności, na przykład kremu, dodaje się konserwanty, które chronią go od zepsucia i zapewniają zachowanie go do daty ukazanej na opakowaniu. By krem miał odpowiednią konsystencję, dodaje się emulgatory i zagęszczacze. By kosmetyk był przyjemny dla skóry wprowadza się do niego emolienty - specjalne środki zmiękczające. Dlatego, jeśli w składnikach kosmetyku są wymienione ekstrakty roślinne, to wcale nie oznacza, że jest on całkowicie naturalny. Naturalna kosmetyka to zawsze skomplikowane połączenie efektywnych naturalnych dodatków i produktów, które kompleksowo rozwiązują problemy pielęgnacji skóry.

Jakie konserwanty są wykorzystywane w kosmetyce naturalnej? Przede wszystkim kwasy benzoesowy i sorbinowy, a także metylo- i propylparabeny. Kwas benzoesowy w postaci soli i skomplikowanych substancji znajduje się w wielu naturalnych olejkach eterycznych. Jest często wykorzystywany w medycynie jako silny środek antybakteryjny. Istnieją również konserwanty o delikatniejszych właściwościach: olejki eteryczne, ekstrakty z liści brzozy, czeremchy, kory sosny oraz propolis i morskie wodorosty. Kosmetyki składające się z takich konserwantów, które nie wymagają długiego terminu ważności, wymagają szczególnych warunków przechowywania. Należy wspomnieć o jeszcze jednym problemie konserwacji - zwiększeniu normy przechowywania aromatycznych olejków w produkcie. To z kolei zwiększa ryzyko rozwinięcia reakcji alergicznych.

Skład kremu naturalnego jest bardziej obfity i pozostawia tłusty połysk na skórze. To było podstawową przyczyną tego, że zaczęto szukać składników, które mogłyby zamienić naturalne olejki i ich zmiękczające właściwości. Tak pojawiły się emolienty.

Jednym z poważnych argumentów przemawiających na rzecz naturalnych kosmetyków jest ich bezpieczna właściwość. Konsument jest pewien tego, że naturalny składnik jest mniej szkodliwy od chemicznego.

Rzeczywiście, naturalne kosmetyki nie powodują uzależnienia. Ale ich stosowanie wymaga ostrożnego podejścia: należy obawiać się reakcji alergicznej. Ostatnie badania naukowe wykazują, że ryzyko rozwinięcia alergii przy zastosowaniu naturalnych kosmetyków jest znacznie wyższe niż przy stosowaniu kosmetyków uzyskanych syntetycznie. Podczas uzyskiwania surowca roślinnego ważną kwestią jest jakość jego przetwarzania. Bezpieczny, dobrze oczyszczony surowiec nie należy do najtańszych.

A jak sprawa wygląda z podstawowym przeznaczeniem kremu naturalnego - nawilżeniem? Producenci kosmetyki naturalnej używają z reguły olejków sojowych, migdałowych, metali alkaicznych, awokado, kiełków pszenicy, czy lecytyny uzyskiwanej z soi. Jest to argument przemawiający za surowcem naturalnym.

Jednak emulgatorów i zagęszczaczy pochodzenia naturalnego wciąż nie ma. Jeśli nie wykorzysta się tych składników, to traci na tym konsystencja kosmetyku, o ile molekuły tłuszczu i wody nie będą zawierały substancji, która je łączy.

Dziś wszyscy specjaliści są zgodni, co do jednego: nie wszystko, co naturalne, jest korzystne i nie wszystko, co było uzyskane drogą chemiczną, jest szkodliwe. Przyszłość należy do połączonych komponentów.

[Materiał źródłowy: Podręcznik piękna TianDe, str. 13-15]